Pchli targ jest miejscem deziluzji, ale i pocieszenia, tak jak cmentarz: między stosami porzuconych książek, fotografii, rodzinnych albumów, starych płyt, kuchennych przedmiotów, towarów zjedzonych przez mole znajdziemy własną przeszłość, ale zobaczymy też swoją przyszłość. Mówi się, że jak nas już więcej nie będzie, będą pchle targi. Dubravka Ugrešić: Nikog nema doma
Dzień - gałąź światła Chyli się w stronę Ognia, gdzie łatwo Doszczętnie spłonąć... Uśmiech - Przynosi maku kwitnienie, Smutek - To szpaków ciche kwilenie. Czasem nas życie w zadumę wtrąca - To wichru wycie, To zachód słońca. Każdy nadzieję zawsze z kimś łączy, Każdy nadzieją jest też dla kogoś Prócz bólu, który w serce się sączy, Bo serce Czeka na radość błogą... Więc się śmiejemy W polu i w domu, Jak gdyby śmiech nasz mógł komuś pomóc.
Z tomu "Poezja gruzińska. Antologia", wybór Igora Sikiryckiego, Wydawnictwo Łódzkie 1985