Pchli targ jest miejscem deziluzji, ale i pocieszenia, tak jak cmentarz: między stosami porzuconych książek, fotografii, rodzinnych albumów, starych płyt, kuchennych przedmiotów, towarów zjedzonych przez mole znajdziemy własną przeszłość, ale zobaczymy też swoją przyszłość. Mówi się, że jak nas już więcej nie będzie, będą pchle targi. Dubravka Ugrešić: Nikog nema doma
Blog > Komentarze do wpisu

Grigol Dżuluchidze: Gałąź światła

Dzień - gałąź światła
Chyli się w stronę
Ognia, gdzie łatwo
Doszczętnie spłonąć...
Uśmiech -
Przynosi maku kwitnienie,
Smutek -
To szpaków ciche kwilenie.
Czasem nas życie w zadumę wtrąca -
To wichru wycie,
To zachód słońca.
Każdy nadzieję zawsze z kimś łączy,
Każdy nadzieją jest też dla kogoś
Prócz bólu, który w serce się sączy,
Bo serce
Czeka na radość błogą...
Więc się śmiejemy
W polu i w domu,
Jak gdyby śmiech nasz mógł komuś pomóc.

Z tomu "Poezja gruzińska. Antologia", wybór Igora Sikiryckiego, Wydawnictwo Łódzkie 1985

wtorek, 20 grudnia 2011, buvljak
Lubię czytać Spis moli