Pchli targ jest miejscem deziluzji, ale i pocieszenia, tak jak cmentarz: między stosami porzuconych książek, fotografii, rodzinnych albumów, starych płyt, kuchennych przedmiotów, towarów zjedzonych przez mole znajdziemy własną przeszłość, ale zobaczymy też swoją przyszłość. Mówi się, że jak nas już więcej nie będzie, będą pchle targi. Dubravka Ugrešić: Nikog nema doma
wtorek, 20 grudnia 2011

Dzień - gałąź światła
Chyli się w stronę
Ognia, gdzie łatwo
Doszczętnie spłonąć...
Uśmiech -
Przynosi maku kwitnienie,
Smutek -
To szpaków ciche kwilenie.
Czasem nas życie w zadumę wtrąca -
To wichru wycie,
To zachód słońca.
Każdy nadzieję zawsze z kimś łączy,
Każdy nadzieją jest też dla kogoś
Prócz bólu, który w serce się sączy,
Bo serce
Czeka na radość błogą...
Więc się śmiejemy
W polu i w domu,
Jak gdyby śmiech nasz mógł komuś pomóc.

Z tomu "Poezja gruzińska. Antologia", wybór Igora Sikiryckiego, Wydawnictwo Łódzkie 1985

sobota, 09 lipca 2011

Teraz już lekko
Spomiędzy potężnej fortecy,
Spod straży zamków, spod opieki zatrzaśniętych drzwi
Dajmy się unieść w górę.

Powinniśmy wyślizgnąć się bez szmeru.
Kluczem łagodności odrygluj zamki, szeptem
Każ otworzyć się drzwiom, duszo.

Lekko - nie bądź niecierpliwa
(Mocny twój uchwyt, o ciało śmiertelne,
Mocny twój uchwyt, o miłości).

Tłum. Czesław Miłosz, "Nieobjęta ziemia"

wtorek, 14 czerwca 2011

Jedną z najbardziej wzruszających postaci wśród polskich królowych i królewien, znanych mniej lub bardziej, jest według mnie Anna Wazówna, siostra Zygmunta III Wazy. Z racji tego, że jako jedna z nielicznych ostała się singielką wbrew zapędom wszystkich rodzin królewskich, które nagminnie wydawały wszystkie swoje dzieci po to, by mieć więcej władzy albo ją utrzymać. Wyobrażam sobie, że zapewne była też z tego powodu gorzej traktowana przez niektóre osoby, dla których niezamężne kobiety stanowiły problem i przedmiot wzgardy lub niewybrednych żartów. Mimo to nie zachowały się świadectwa, aby królewna za bardzo się tym przejmowała.

Ale postać Anny Wazówny zwraca uwagę również ze względu na niezwykłe zainteresowania i tolerancję religijną. Jeśli chodzi o tą drugą kwestię, to zasługuje ona na szczególne podkreślenie, ponieważ bycie tolerancyjnym w dobie reformacji było nie lada wyzwaniem.

anna-waza

fot. Wikipedia

Anna Wazówna urodziła się w 1568 r. w Eskilstunie (Szwecja) jako córka Katarzyny Jagiellonki i Jana III Wazy, króla Szwecji. Przybyła do Polski wraz ze swoim bratem Zygmuntem III Wazą, który został królem Rzeczyspolitej, a prywatnie bardzo ją szanował i liczył się z jej zdaniem, mimo że dzieliło ich wyznanie - Anna była luteranką, Zygmunt - katolikiem i zwolennikiem reformacji.

Do 1604 r. mimo zaostrzających się konfliktów religijnych przebywała blisko dworu królewskiego, ale nie zmieniła wyznania i dlatego król Zygmunt III odsunął ją od stolicy, wyznaczając starostwo brodnickie, a później również golubskie.

Nie traciła swojego czasu. Znała jęz. polski, szwedzki, niemiecki, francuski i łacinę. Interesowała się botaniką i przyrodolecznictwem  - koło Golubia założyła wielki ogród botaniczny z rzadkimi roślinami i ziołami leczniczymi. Opracowała duży zielnik roślin leczniczych (przechowywany do końca XVIII wieku w bibliotece nieświeskiej Radziwiłłów). Wspierała artystów i naukowców - sfinansowała w 1613 r. wydanie "Zielnika" botanika i prof. Akademii Krakowskiej Szymona Syreńskiego (Syreniusza), który liczył 1600 stron oraz "Katalogu roślin" Gabriela Joanickiego. Zbigniew Kuchowicz zalicza ją z tego względu do najbardziej niespolitych kobiet polskiego baroku.

Anna Wazówna zasłużyła na to miano również ze względu na swoją niezależność pod względem poglądów religijnych. Była pobożną osobą i ściśle związaną z luteranizmem, ale jeszcze przebywając na dworze królewskim wznosiła się ponad podziały religijne, udzielając pomocy w ważnych sprawach katolikom rzymskim. Ze względu na prześladowania protestantów, do których dochodziło w czasie reformacji, opiekowała się naturalnie również dyskryminowanymi przedstawicielami tego wyznania.

Zmarła w 1625 r. na zamku w Brodnicy. Jako członikini rodziny królewskiej przysługiwało jej prawo pochówku na Wawelu, ale nie doszło do tego ze względu na jej wyznanie - w tym czasie obowiązywał zakaz chowania protestantów na cmentarzach katolickich. W 1636 r. jej bratanek Władysław IV Waza zdecydował o pochowaniu jej w ówczesnych zborze ewangelickim w Toruniu, czyli w obecnym Kościele NMP w Toruniu w specjalnie dobudowanym Mauzoleum, które można odwiedzić i dzisiaj.

Zadziwiające z perspektywy czasu, że miejsce pochówku protestanckiej królewny po latach znajduje się jednak w katolickim kościele - sprawiedliwość opatrznościowa?

anna-waza-mauzoleum-torun

fot. europeana - think culture

Źródło:
Zbigniew Kuchowicz: Żywoty niepospolitych kobiet polskiego baroku

czwartek, 19 maja 2011

Barokowe malarstwo lubowało się w scenach mitologicznych, ale z naciskiem na erotyczne - od patrzenia na niektóre aż boli głowa, ale to do czego doszło w Pałacu Lubomirskich przy pl. Za Żelazną Bramą przechodzi moje skromne ludzkie pojęcie...

Oprócz bogatego gabinetu historii naturalnej ptaków i płazów z gorących klimatów oraz dwóch mumii egipskich, który zgromadziła tam Zofia z Krasińskich Lubomirska w poł. XVIII wieku, jakiś inwentaryzator-konkretyzator znalazł w kolekcji płótna następujące:
"Portret gwałcącego"
"Portret spuszczającej się w obłoku do śpiącego"
"Portret iskającej się przy świecy".

porwanie

Rubens "Porwanie córek Leukippa"

Ale z drugiej strony Kuchowicz w "Człowieku polskiego baroku" pisze żartobliwie, że zarówno "domorosły malarz, [jak i] Rubens czy Rembrandt nie mieli u nas większych szans w rywalizacji z pięknym gniadoszem czy oswojonym, dostarczającym niezwykłych wrażeń misiem".

Sztuka sztuką, ale w baroku liczyły się konkrety - i na łące, i na obrazie, i w jego tytule również...

Źródło: Kwiatkowscy: Historia Warszawy XVI-XX w. Zabytki mówią

poniedziałek, 16 maja 2011
Pablo jest bohaterem opowiadania Cortazara "Siostra Cora". Ma 15 lat i przytrafia mu się prozaiczna operacja ślepej kiszki w szpitalu, w którym pracuje siostra Cora. Operacja jakich wiele, pielęgniarka i jej zachowanie jakich wiele, tylko pacjent to wszystko przypłaca życiem... I nie chodzi nawet o to, że po operacji wdają się komplikacje i dlatego następuje śmierć. Na pierwszym planie jest wrażliwość chłopca-dziecka i ohydne postępowanie pielęgniarki oraz walka Pablo o zachowanie godności.
niedziela, 15 maja 2011

Kiedy w 1747 r. otwarto w Warszawie pierwszą publiczną Bibliotekę Załuskich z ponad 200 tys. bezcennych druków z całej Europy, okazało się, że wielu gości zamiast czytać książki najzwyczajniej w świecie je kradnie...

Nie pomagały groźby i prośby oraz ogłoszenia z przestrogami w prasie, dlatego pomysłodawca i szef Biblioteki biskup Józef Andrzej Załuski wystąpił w tej sprawie o pomoc do samego papieża Benedykta XIV.

I oto 21 kwietnia 1752 r. papież uczonych (jak nazwał Benedykta XIV Monteskiusz) wydaje bullę, która grozi ekskomuniką każdemu, kto wyniósłby z Biblioteki jakąkolwiek książkę! Ekskomunikę mógłby zdjąć tylko sam papież.

biblioteka-zaluskich

Widok Biblioteki Załuskich, Zygmunt Vogel, 1801
Wikipedia

Niestety, jak to w Polsce, na kradzieże nawet groźba ekskomuniki nie pomoże... W 1761 r. liczba skradzionych książek wyniosła już 3 tysiące. Ciekawe, czy jeszcze krążą po ludziach i ich zbiorach?

dom-pod-krolami

Budynek Biblioteki Załuskich dzisiaj - Dom pod Królami, ul. Hipoteczna 2
foto: www.polskaniezwykla.pl

Źródło:
K. Zawadzki: Dom pod Królami, PWN, Warszawa 1973

poniedziałek, 04 kwietnia 2011

Konkretnie na rogu Senatorskiej i pl. Bankowego w roku 1830, kiedy w oknie na I piętrze gmachu Banku Polskiego i Giełdy zainstalowano zegar i termograf (urządzenie do mierzenia temperatury powietrza). W skrócie - wszystko wydarzyło się pod nosem bankowców i maklerów, ale jednak nie za ich sprawą bezpośrednio.

Winnych wskazał "Kurier Warszawski" (1871 nr 83):
"w początkach funkcjonowania termografu (...) w pierwszych zaraz dniach stopnie coraz wyższe były wskazywane, bez względu na atmosferę. Badano długo powody i przekonano się nareszcie, że woźni stopniowo wypijali alkohol"
[z czujnika termografu - dopisek mój].

bank-polski

Zdjęcie: urbanity.pl

Źródło: M.I.Kwiatkowska, M. Kwiatkowski: "Historia Warszawy XVI-XX wieku. Zabytki mówią", s. 133

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
Lubię czytać Spis moli